HTC Wildfire to nowość na naszym rynku i nowość w portfolio tajwańskiego producenta. Jest smartfonem szeroko dostępnym, smartfonem dla wszystkich. Patrząc na niego nie sposób dostrzec podobieństwa do high-endowego modelu Desire. Odpowiada za to nie tylko wygląd. Na pokładzie Wildfire znajdziecie Androida w wersji 2.1 oraz interfejs HTC Sense. Wszystko to zamknięte w niewielkiej, kompaktowej obudowie. Jeżeli chcecie rozpocząć przygodę ze smartfonami, niniejszy test powinien dać Wam pogląd na to, z czym będziecie mieli do czynienia. Na końcu znajdziecie stosowe podsumowanie.
Specyfikacja
- sieci: WCDMA/HSPA; GSM/GPRS/EDGE
- wymiary: 106,75 x 60,4 x 11,99mm
- ekran: 3,2 cali, QVGA, TFT. pojemnościowy
- procesor: Qualcomm Snapdragon MSM7225 528 MHz
- system Operacyjny: Android 2.1 (Éclair) z HTC Sense
- pamięć ROM: 512 MB flash
- pamięć RAM: 384 MB
- czujniki: zbliżeniowy, światła, kompas, G-sensor
- optyczna mysz
- WLAN: 802.11b/g
- Bluetooth: 2.1 z EDR
- nawigacja: GPS/AGPS
- złącza: audio jack 3,5mm; microUSB
- aparat: 5Mpix z autofokusem i lampą błyskową LED
- bateria: 1300 mAh
- czas rozmów: do 490 minut dla GSM
- czas czuwania: do 690 godzin dla WCDMA
- karty pamięci: microSD (kompatybilna z SD 2.0)
Wygląd, obudowa i wykonanie
HTC Wildfire do złudzenia przypomina Desire, szczególnie w tej samej wersji kolorystycznej. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie wszyscy zaznajomieni są ze wspomnianym, większym bratem testowanego przeze mnie smartfona. Podczas omawiania jego cech, postaram się unikać porównań.
Telefon prezentuje się bardzo dobrze. Ma przyjemny, opływowy kształt. Cechą charakterystyczną, pojawiającą się w poprzednich modelach HTC, jest delikatnie zadarta dolna część obudowy. Nadaje to urządzeniu wyjątkowego charakteru i delikatnie upodabnia do klasycznej słuchawki stacjonarnego telefonu. Jest przy tym dosyć szeroki i niski. W ogóle pokuszę się o stwierdzenie, że ma nietypowy kształt. Osoby z krótkimi palcami mogą mieć problemy z obsługą telefonu jedną ręką.
Pod ekranem, na czarnym tle ulokowano cztery dotykowe przyciski funkcyjne - również bardzo typowe i znane z poprzednich modeli. Są nimi: domek (przenosi do ekranu głównego i uruchamia podgląd wszystkich pulpitów - tzw. „helicopter view”), menu (otwiera opcje), cofnij oraz szukaj. Pomimo tego, iż mają charakter dotykowy, idealnie wywiązują się z powierzonych im funkcji i uwierzcie mi - nie można na nie narzekać. Poniżej znajdziecie optyczną mysz. Jest ona alternatywą dla nawigacji przy użyciu dotyku, a jej wciśnięcie otwiera interesujący nas element menu, czy aplikację. Z kolei ponad ekranem znajduje się głośnik.
Na górnym brzegu telefonu znalazło się miejsce dla wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 mm oraz przycisku blokady telefonu.
Na prawym i dolnym brzegu nie ma nic.
Lewy brzeg to miejsce, w którym znajdziecie długi przycisk regulacji głośności oraz port micro USB.
Tylną obudowę zdejmuje się dosyć ciężko, chociaż i tak lepiej niż w przypadku HD mini. Znalazł się na niej obiektyw aparatu fotograficznego, obok niego mamy lampę błyskową i głośnik, a nieco poniżej duży napis HTC. Zdjęcie obudowy umożliwia dostęp do slotu karty pamięci microSD. Nie wymaga to na szczęście wyjmowania baterii, w przeciwieństwie do wszelkich operacji związanych z kartą SIM.
Wildfire został wykonany wzorowo - w większości z metalu. Wyjątek stanowi tylna, zdejmowana część - w 2/3 gumowany plastik, a w 1/3 metal. Oba elementy są bardzo dobrze ze sobą spasowane. Nie poruszają się względem siebie i nie skrzypią. Telefon jest przy tym po prostu ładny i świetnie się prezentuje. Szczególnie w innych wersjach kolorystycznych.
Ekran
HTC Wildfire jest wyposażony w ekran TFT o przekątnej 3,2-cala, wyświetlający obraz w rozdzielczości 240 x 320 pikseli.
3,2-cala to typowa wielkość jak na telefon ze średniego przedziału cenowego. Jest przy tym w zupełności wystarczająca aby komfortowo korzystać z funkcji smartfona. Wyświetlany obraz nie powala jednak jakością. Z racji niskiej rozdzielczości, widoczne są piksele. Szczególnie na poziomie ekranu głównego i menu (ikonki i inne elementy). Odwzorowanie kolorów również mogłoby być znacznie lepsze. Dysponujące tą samą przekątną Samsungi (np. Galaxy i5700) oferują obraz o znacznie lepszej jakości. Jest to bez wątpienia minus testowanego telefonu. Z drugiej jednak strony nie kosztuje on wiele, stąd może nie powinienem wymagać cudów.
Ekran wykonano w technologii pojemnościowej. Już najdelikatniejszy dotyk wywoła żądaną reakcję. W tej kwestii spisuje się bardzo dobrze. Nie zauważyłem aby dotykowe polecenia pozostawały bez odzewu ze strony telefonu. Bardzo miłym zaskoczeniem jest obecność multitoucha. Dobrze wszystkim znane gesty sprawdzą się podczas surfowania po Internecie, przeglądania zdjęć czy podróżowania z Google Maps.
Na sam koniec tego rozdziału zostawiłem omówienie wirtualnej klawiatury QWERTY. Ów element doskonale wywiązuje się z powierzonej mu funkcji. Skutecznie ułatwia i przyspiesza redagowanie wiadomości tekstowych, a dość duże i oddzielone od siebie przerwami literki sprawiają, że trudno o pomyłki. Ten typ klawiatury wymaga naturalnie odrobiny praktyki, ale można ją nabyć już po kilku napisanych SMS-ach.
Jakość rozmów
Rozmówców słyszałem wyraźnie i bez zakłóceń. Podobnie było w drugą stronę. HTC nie należy do producentów, którzy mają z tym jakiekolwiek problemy.
System operacyjny i interfejs
W Wildfire znajdziecie Androida w wersji 2.1. System, jak przystało na produkt Google, działa stabilnie i szybko. Czasami jednak możemy natrafić na lagi. Pojawiają się na przykład przy przewijaniu długich list (np. wiadomości czy filmów na YouTube). Na szczęście przechodzenie z jednego pulpitu na drugi odbywa się błyskawicznie i płynnie. Na uruchomienie aplikacji również nie trzeba czekać zbyt długo. Z obsługą OS-a wspieranego przez interfejs HTC Sense, świetnie radzi sobie procesor Qualcomm Snapdragon MSM7225 528 MHz oraz 384MB pamięci RAM. Samo oprogramowanie jest bajecznie proste i intuicyjne. Osoby zaczynające przygodę ze smartfonami, powinny odnaleźć się w nim naprawdę szybko.
Warto w tym momencie wspomnieć, iż pierwsze uruchomienie urządzenia wiąże się ze wstępną konfiguracją. Podczas wędrówki przez kilka kart wybierzemy: język, typ łączenia z siecią, zalogujemy się na pocztę, dowiemy w jaki sposób korzystać z wirtualnej klawiatury QWERTY. Część z tych rzeczy jest bardzo pomocna i wyklucza późniejsze przeszukiwanie ustawień w celu skonfigurowania najbardziej podstawowych elementów.
Pora przejść do omówienia jednej z największych zalet Wildfire, czyli interfejsu Sense. Oferuje on siedem pulpitów, które wedle własnego uznania możemy upiększać widżetami oraz skrótami do aplikacji. Typowy układ ekranu głównego charakteryzuje się: dużymi cyframi wskazującymi godzinę, pod nimi znajdują się ikonka mówiąca o pogodzie, lokalizacja, data, temperatura, szerokość i długość geograficzna naszego położenia. Wszystko to dobrze widoczne jest na poniższym zdjęciu.
Na samej górze ekranu głównego znajduje się typowa dla systemu belka, na której widnieje godzina, poziom zużycia baterii, zasięg oraz łączność. Z lewej strony pojawiają się powiadomienia. Dotyczą przychodzących maili, wiadomości, dostępnych aktualizacji itd. Wystarczy ją rozwinąć (przytrzymać palcem i pociągnąć w dół) aby ujrzeć wszystko jak na dłoni.
Resztę ekranu zajmują 4 ikonki - fabrycznie są to wiadomości, poczta, Internet oraz aparat. Pod nimi widnieje pasek, który jest stałym elementem - nie jest przypisany tylko do ekranu głównego. Dzięki niemu mamy dostęp do menu, do telefonu oraz dodawania widżetów i skrótów na pulpitach (+).
Wspomniane siedem pulpitów daje użytkownikowi niemałe pole do popisu. Naciśnięcie opisanego wyżej „+” otwiera dostęp do wszystkich elementów, które wedle uznania można powyciągać na wybrany pulpit. Wybieramy spośród widżetów (mini programików zajmujących najczęściej cały obszar ekranu np. Friend Stream), aplikacji (są to skróty do widżetów w postaci małych ikonek) oraz skrótów (do każdego z elementów w telefonie, również aplikacji i gier pobranych z Android Market). Osobnym elementem są foldery. Działają w identyczny sposób jak te w komputerze - wrzucamy do nich skróty w celu zwolnienia miejsca.
Interfejs umożliwia zapisanie schematu umeblowania pulpitów. Możemy przygotować kilka różnych wzorów i dostosować je do różnych potrzeb - np. rozrywka czy praca. W dowolnym momencie można przełączać się pomiędzy nimi.
Bardzo ważną cechą interfejsu Sense jest tzw. helicopter view. Kiedy znajdujemy się na którymś z pulpitów, wykonanie gestu uszczypnięcia ekranu spowoduje przejście do trybu widoku „helikopterowego”. Wszystkie pulpity znajda się w jednym miejscu, z którego w trybie przyśpieszonym przechodzimy do najbardziej nas interesującego.
Na sam koniec tego rozdziału wspomnę o możliwościach jakie dostajemy po podłączeniu telefonu do komputera. Jedną z nich jest synchronizacja danych, druga to ustawienie smartfona jako wymiennego dysku, a trzecia - szczególnie interesująca, polega na udostępnianiu Internetu - z telefonu do komputera. Jest to świetna opcja, która w pewnych sytuacjach może okazać się nieoceniona.
Podsumowując, system oraz interfejs to jedne z najmocniejszych stron Wildfire. Dają naprawdę mnóstwo frajdy przy wyborze widżetów i aplikacji, a przy tym są szalenie wygodne i pomocne.
Aplikacje i widżety
Wspomniałem, że pulpity przystrajamy widżetami albo skrótami. W tym miejscu postaram się pokrótce omówić te najważniejsze.
Spośród widżetów na szczególną uwagę zasługuje Friendstream. Jest to prawdziwa gratka dla fanów portali społecznościowych. Aplikację możemy zsynchronizować ze stronami Facebook, Twitter oraz Flickr. Program będzie zbierał wszystkie aktualizacje, wpisy oraz nowości na profilach naszych znajomych. Sprawdza się to bardzo dobrze i na bieżąco zbiera wszystkie dane.
Kolejny to zakładki. Jak sama nazwa wskazuje, są to skróty do ulubionych stron internetowych. Wyświetlają się w postaci miniaturek, co jest bardzo wygodne i efektowne.
Świetnie sprawdza się również widżet „kontakty“. W charakterystycznym okienku wyświetlą się kontakty przypisane do jakiejś konkretnej grupy.
Lista widżetów jest całkiem pokaźna i nie ma sensu abym rozpisywał się nad każdym. Najlepiej będzie jeżeli przetestujecie je na własnej skórze, albo jeszcze lepiej - własnym Wildfire. Warto również wspomnieć, iż prawie każdy widżet ma co najmniej dwie wersje wyglądu. Możemy zatem wybrać taką, która najbardziej nam odpowiada.
Na pulpity wrzucamy także skróty do aplikacji, czyli po prostu wszystkiego co tylko znajdziecie w telefonie. Są to: gry, programy użytkowe (playery), mapy itd. itd.
W menu znajdziecie przeglądarkę plików PDF, Quickoffice, latarkę z trzystopniowym trybem świecenia (wykorzystującą lampę aparatu) oraz komunikator Talk.
Książka telefoniczna
Ten element został rozwiązany w doskonały sposób. Osoby mogą być wyświetlane w standardowy sposób, poprzez grupy kontaktów (które samodzielnie tworzymy według interesującego nas kryterium) lub po portalach społecznościowych. Po wybraniu danej osoby pojawia się okno z wizytówką. Z tego poziomu mamy dostęp do wykonania połączenia, napisania SMSa, maila, zobaczenia nowych wpisów na portalu Facebook (jeżeli dana osoba jest na nim zalogowana i mamy ją w znajomych), zdjęć - również z portali Facebook czy Flickr oraz historii połączeń.
Poczta
W Wildfire korzystamy z poczty zasadniczo w dwojaki sposób. Pierwszy to aplikacja przygotowana przez HTC, natomiast druga to aplikacja Gmail.
Pierwsza jest uniwersalna i umożliwia skonfigurowanie z dowolnym kontem pocztowym. Jej wygląd, układ jest bardzo przejrzy. Korzysta się z niej przyjemnie, maile otwierane są w całości - nie jako nagłówek, a kompletna wiadomość. Bez problemu odbywa się także obsługa załączników.
Aplikacja Gmail to kolejny udany wynalazek. Daje nam dostęp do wszystkich etykiet, a ich układ jest przejrzysty. Posiadacze konta pocztowego Google będą musieli zdecydować pomiędzy opisanymi aplikacjami.
Internet
HTC Wildfire umożliwi swojemu właścicielowi przyjemne i komfortowe surfowanie po Internecie. Odbędzie się to za sprawą przeglądarki WebKit 3.1 oraz łączności HSPA.
WebKit to prosta i sprawnie (może nie w 100% gdyż raz zdarzyło jej się zawiesić) działająca przeglądarka. Daje możliwość dodawania stron do ulubionych, otwieranie wielu kart, zapamiętuje wpisywane hasła i adresy oraz proponuje inne - np. w Google czy YouTube. Dwie ostatnie cechy są wyjątkowo przydatne i naprawdę ułatwiają życie. Zresztą, na pewno dobrze znacie to z przeglądarek komputerowych. Kolejną ważną funkcją jest udostępnianie adresów - za pośrednictwem poczty czy Friend Stream’a.
Strony internetowe ładują się dosyć szybko. Przewijanie przebiega w miarę płynnie (chociaż czasem zależy to od strony). Może nie jakoś powalająco, ale gdy strona załaduje się w całości, proces przebiega bez większych przycięć. Przy okazji omawiania ekranu wspomniałem o multidotyku. Działa on również w przeglądarce i przy pomocy odpowiednich gestów (uszczypnięcia ekranu i jemu przeciwnego) możemy powiększać lub pomniejszać zawartość strony. Bardzo wygodne jest tutaj automatyczne dostosowywanie tekstu do ekranu.
Ciekawym i przydatnym rozwiązaniem jest możliwość zaznaczenia niezrozumiałego słowa (w naszym bądź obcym języku) i automatyczne sprawdzenie jego definicji w Wikipedii lub znaczenia w tłumaczu Google(dokładny opis tej funkcji wraz ze zdjęciami znajdziecie w teście HTC Legend, czyli w tym miejscu).
Na koniec kilka słów o portalach społecznościowych. Za obsługę Facebook’a odpowiada Friend Stream. Jest bardzo wygodna w obsłudze i oferuje praktycznie to samo, co wersja znana z przeglądarki komputerowej. Jeżeli komuś nie będzie odpowiadać, zawsze może skorzystać z alternatywnej, która znajduje się w Android Market.
YouTube znajdziecie w postaci osobnej aplikacji. Oferuje możliwość zalogowania się na swoje konto, komentowania filmów, udostępniania ich (poprzez pocztę i Friend Stream), dodawania do ulubionych oraz wyboru jakości oglądanych filmów.
Mogę śmiało stwierdzić, iż Internet w Wildfire jest bardzo udanym elementem i nie można mu wiele zarzucić.
Multimedia

Standardowo już zacznę od omówienia odtwarzacza muzyki i jakości dźwięku. Jeżeli chodzi o to pierwsze, w Wildfire mamy do czynienia ze standardowym odtwarzaczem HTC. Główny panel służy do wykonywania podstawowych czynności - co dobrze widać na poniższym zdjęciu. Poza nimi możemy sortować muzyczne zasoby według własnego uznania - po albumach, wykonawcach lub pojedynczych piosenkach. Nie znajdziemy w nim equalizera, co jest sporym minusem. W ogóle nie mamy żadnego wpływu na brzmienie odtwarzanej muzyki które jest…
No właśnie, jest przeciętne. HTC specjalizuje się w innych dziedzinach, więc odtwarzacz jest jaki jest i trzeba się z tym pogodzić. Brzmienie jest jakby spłaszczone, trochę brak mu basów i przestrzenności. Nie oznacza to oczywiście, że macie zrezygnować z używania Wildfire jako odtwarzacza muzyki! Tak źle na szczęście nie jest.
Smartfon oferuje również bardzo podstawowy odtwarzacz plików wideo. On mnogością funkcji również nie grzeszy. Zresztą tutaj pojawia się problem ze strony samego systemu - brak wsparcia dla wideo w formacie DivX. Jest to kolejny minus testowanego przeze mnie HTC.
W kwestii multimediów telefon troszeczkę kuleje. No cóż, na szczęście nie to jest i ma w nim być najważniejsze.
Aparat
Wildfire został wyposażony w aparat o matrycy 5Mpix. Podczas robienia zdjęć będzie nas wspierać autofokus oraz lampa błyskowa. Pora poświęcić chwilę uwagi temu, jak fotki wyglądają na ekranie naszego komputera.
Pokuszę się o stwierdzenie, że jest całkiem nieźle. Zdjęcia robione z bliska wychodzą dobrze - pod warunkiem, że potrafimy trzymać ręce zupełnie nieruchomo. W przeciwnym razie wyjdą nieostre (aparat nie dysponuje niestety stabilizacją obrazu). Pozostałym ujęciom również nie mam wiele do zarzucenia. Jeżeli pobawimy się opcjami możemy uzyskać całkiem ładne kolory, a piksele nie rażą aż tak bardzo. Pamiętajmy, że Wildfire jest smartfonem, w którym aparat to nic więcej tylko dodatek. Amatorzy komórkowej fotografii powinni sięgnąć na przykład po Nokię N8.
Minusem aparatu, ale pośrednim, jest brak dedykowanego mu przycisku. Zdjęcia pstrykamy wciskając optyczną myszkę, co jest dosyć niewygodne i ma negatywny wpływ na stabilność.
Pochwała należy się natomiast interfejsowi aparatu. Aby się do niego dostać, wystarczy wyciągnąć zakładkę znajdującą się po lewej stronie. W dostępnych opcjach możemy regulować: jasność, kontrast, nasycenie, ostrość, dodawać efekty (dostępny jest w miarę standardowy zestaw) oraz zmieniać pozostałe parametry (balans bieli, czułość ISO, rozdzielczość, jasność, opcje samowyzwalacza, oznaczyć zdjęcia tagami geograficznymi itd. itd).
Mapy Google
Mapy ładują się bardzo szybko. Określanie lokalizacji odbywa się z wykorzystaniem satelity lub sieci komórkowej. Zawsze miałem włączone obie opcje. Moja lokalizacja wyznaczana była z bardzo wysoką dokładnością, aczkolwiek trochę musiałem na to poczekać.
Samo korzystanie z map to czysta przyjemność, a dają nam ogromne możliwości. Na mapie miasta pojawiają się wszystkie ważniejsze miejsca - hotele, restauracje, zabytki itd. itd. W każdej chwili możemy zaznaczyć interesujące nas miejsce i w przeciągu chwili dowiedzieć się wszystkiego na jego temat.
W ustawieniach znajdziemy „warstwy”. Zmieniamy tam widok na: mapę, satelitę czy ukształtowanie terenu. Kolejną rewelacyjną opcją jest warstwa Wikipedia. Na mapie, przy każdym ważniejszym miejscu czy miejscowości, pojawiają się ikonki internetowej encyklopedii. Dotknięcie interesującej spowoduje błyskawiczne otwarcie strony Wiki ze stosownymi informacjami. Dzięki temu, zwykła mapa zmienia się w prawdziwy przewodnik.
Mapy sprawdzają się idealnie i są niezwykle pomocne. Nie tylko w kwestii jak gdzieś trafić, ale również wielu, wielu innych.
Android Market
Jest to miejsce, do którego w każdej chwili możemy wejść i przekopywać się przez tysiące darmowych aplikacji. Przy każdej znajdziecie opis, opinie użytkowników, a nawet screeny. Interesujące ściągamy, co trwa dosłownie chwilę.
Wszystkie podzielone są na gry oraz aplikacje. W każdej z dwóch kategorii znajdziemy dodatkowy podział tematyczny, który znacznie ułatwi poszukiwania. W razie czego, z pomocą przyjdzie wyszukiwarka.
Bateria

Wildfire dysponuje pojemną baterią - 1300 mAh. Na ile dni pracy pozawala jej całkowite naładowanie? To oczywiście zależy od tego, w jaki sposób macie zamiar eksploatować telefon. Nas powinien interesować tryb, w którym włączone są wszystkie możliwe opcje i usługi - również te najbardziej energożerne (Friend Stream, poczta w trybie push itd. itd.). W takim przypadku bateria powinna wytrzymać 2 dni przy dosyć intensywnym korzystaniu z funkcji smartfona.
Zawartość zestawu
W pudełku znajdziecie standardowe dla smartfonów HTC wyposażenie. Będą to słuchawki, ładowarka z kablem micro USB/USB oraz skrócona instrukcja obsługi. Kupując telefon w sklepie lub u operatora, znajdziecie w nim kartę pamięci microSD o pojemności 2GB.
Podsumowanie
Czy HTC Wildfire jest smartfonem godnym polecenia? Pomimo kilku swoich wad - zdecydowanie tak! Za stosunkowo niewielkie pieniądze dostaniecie świetnie wykonany i dobrze prezentujący się telefon. Interfejs Sense zapewni dużo frajdy przy personalizacji, a system Android stabilne działanie i intuicyjną obsługę. Ponadto jest prawdziwą gratką dla maniaKów portali społecznościowych, YouTube czy ogólnie pojętego surfowania po Internecie.
Testowany HTC niestety nie jest pozbawiony wad. Największa to jakość wyświetlanego obrazu. Kuleją w nim również multimedia - odtwarzacz muzyki i wideo (brak wsparcia dla formatu DivX).Reszta to już kosmetyka.
Plusy:
- wykonanie
- reakcja na dotyk
- Android 2.1
- interfejs Sense
- obsługa poczty, portali społecznosciowych
- Mapy Google
- bateria.
Minusy:
- jakość wyświetlanego obrazu
- pojawiające się lagi
- brzmienie muzyki
- brak wsparcia dla DivX.











































24 komentarzy
pknbgr | 31 lip 2010
Fajny teścik. Czekam, aż znów będzie dostępny w Mixturze w Playu, to go kupię
Tak w ogóle co to za Snapdragon? MSM7225 to mułowaty staruszek
Engir mark | 1 sie 2010
I am Engir mark i will like to know the final cost of this item and also tell me the working condition of the item ..i await your mail soon at (Engirmark98@gmail.com) Thanks
alek | 1 sie 2010
witam. po pierwsze pod ekranem znajduje się mikrofon a nie głośnik. po drugie samsung I5700 oferuje lepsze wyświetlanie obrazu bo ma rozdzielczość ekranu 2 razy większą. i po trzecie jest w zestawie karta pamięci o pojemności 2Gb. pozdrawiam i gratuluje ciekawego i przystępnego artykułu.
alek | 1 sie 2010
więcej grzechów nie zauważyłem
i oczywiście polecam ten model
kuba | 2 sie 2010
@alek - napisałem, że “ponad ekranem znajduje się głośnik”, to jest chyba ok, prawda?
wielkie dzięki za informacje o karcie pamięci. zaraz dopiszę to do artykułu.
pozdrawiam!
Szwagier | 2 sie 2010
Długo czekałem na ten test. Bardzo dobrze, że powstał. Mam tylko jedną uwagę odnośnie sensu opisywania funkcji multimedialnych telefonu: odtwarzacza muzyki i video. Nie ma kompletnie znaczenia czy jest w nich equalizer, czy wspierają divx czy nie - na Markecie są aplikacje, które to oferują - więc każdy telefon z Androidem może tę funkcjonalność posiadać.
kuba | 2 sie 2010
@szwagier - ale testując telefon i opisując jego funkcje, bierze się pod uwagę to co oferuje fabrycznie - bez ściąganych dodatków. taka idea testu
Szwagier | 2 sie 2010
I jeszcze coś co wiele osób zainteresuje: porównianie Wildfire z i5700 Spica Samsunga. Mam oba telefony od tygodnia i do dziś nie mogę się zdecydować na jeden z nich…
Spica: duży i wyraźny wyświetlacz, kolory soczyste, widać najmniejszą czcionkę, wszystko czytelne, ostrość jak żyleta
Wildfire: piksele biją po oczach, obraz nieostry (takie wrażenie), na ekranie widać mniej niż na i5700 (np. powierzchnia strony WWW). Na szczęscie po dłuższym używaniu można trochę do tego przywyknąć - w sensie, że da się z tym żyć, choć dobrze nie jest…
Spica - słabo słychać rozmówcę w głośniku, Wildire pod tym względem bije na głowę - słychać głośno i wyraźnie; dla mnie to duża przewaga WF na Spicą i chyba największa wada Spicy
SPica - brak czujnika światła bywa męczące - zawsze przy wyjściu na słońce trzeba rozjaśniać a w pomieszczeniach przyciemniać - jest to bardzo upierdliwe, w WF mamy czujnik i jest bardzo wygodnie - zawsze ekran jest czytelny
Wpica - sprzętowe przyciski zielonej i czerwownej słuchawki - niesłychanie wygodna rzecz, w WF tego nie ma i trzeba szukać na ekranie - mniej intuicyjna obsługa, dla mnie wada WF
Brak podświetlania przycisków w Spicy nie przeszkadza ani trochę - dobrze rozmieszczone, zawsze się trafia bez problemu.
Spica - większa i mniej wygodna niż WF - kanciasta i niezbyt dobrze mi leży w dłoni, WF wręcz przeciwnie bardzo komfortowy
Aparat: w Spicy mimo mniejszej rozdziałki mamy lepsze odwzorowanie kolorów (bardziej naturalne) i stabilizację obrazu. W WF kolory przekłamane, jak na nokiach z matrycami 1,3 i 2.2 MPix (np. 6230, e65) więc mnie ten aparat bardzo rozczarował w WF. Zaleta - dioda doświtlająca, można robić zdjęcia w ciemnych pomieszczeniach - Spica tutaj odpada. Dioda ładnie świeci w WF - świetnie się sprawdza jako latarka.
Gry - nie testowałem 3D poza jedną w której latamy samolotem i PaperToss: na Spica płynnie cały czas, na WF slideshow. Na WF brzydszy obraz. W grach 2D WF wyraźnie wolniejszy niż Spica, ale jeszcze da się grać…
Książka adresowa, wybieranie numerów, klawiatura ekranowa, wyszukiwanie kontaktów: “goła” Spica to porażka, jeszcze jakoś się ratuje od softów, w których jest klawiatura Samsunga (polski słownik i litery). Sytuację ratuje jednak dopiero instalacja klawiatury z htc od XDA - dopiero wtedy da się na tym telefonie pisać bez stresowo (prawie, bo co i rusz włączam menu - niefortunnie umieszczony przycisk ekranowy do wchodzenia do ustawień). Na WF duży komfort - wielkie przyciski i porządna klawiatura ze słownikiem w standardzie. Pod w/w względami WF chyba jednak lepiej wypada - klikamy na “słuchawkę” i kontakty możemy wybrać z klawiatury pisząc ich nazwę: dzięki słwnikowi zostaną wyświetlone pasujące. Na Spicy tego nie ma - trzeba wejść do kontaktów, tam wyszukać odpowiedni i dopiero zadzwonić - naciśnięcie zielonej słuchawki wyświetla jedynie klawiaturę z której możemy wklepać num er telefonu! Sprawę ratuje dopiero instalacja aContact, ale ta aplikacja nie jest tak wygodna, jak telefon w WF. Ogólnie, żeby ze Spicy dało się w miarę komfortowo telefonować, trzeba się trochę napocić a i tak nie będzie tego tego, co w WF, na plus za to jest wspomniana obecność klawiszy-słuchawek, czego brak w WF jest trochę uciążliwy może da się przyzwyczaić…?)
Bateria o ile się zorientowałem trzyma podobnie - tryb samolotowy na noc, ok 1h rozmów dziennie, wyłaczone APN, troszkę wi-fi w domu i na obu fonach mamy 2 dni i mały zapasik.Czyli ładujemy co druga noc.
Wygląd: mam Spicę z biała i zieloną klapką. Bardzo ładnie wygląda, ale jako telefon dla kobiety lub nastolatków. Nie jest to telefon “biznasowy”, nad czym ubolewam. No i jest taki “plastikowy: jak jakiś tani odtwarzacz mp3. Jak chcemy mieć “młodzieżowo” jest bardzo dobrze. Jak biznesowo - fatalnie, chyba że dla kobiety w wersji na biało. WF za to prezentuje się rewelacyjnie. Jakość wykonania i wzornictwo oraz materiały - super. Najlepiej wykonany i najładniejszy telefon, jaki miałem. Po prostu klasa..!
Multitouch: bardzo fajna sprawa, jeśli chodzi o przeglądanie stron WWW, jest to bardzo bardzo bardzo wygodne. Spica tego nie ma - wielka szkoda…
I jeszcze słowo ad. SensUI w WF - paręwidżetów, tapet i launcher bez możliwości konfiguracji. Spełnia swoją funkcję bardzo dobrze - ale żeby głosić ochy i achy, to jakieś nieporozumienie. Ja od razu zainstalowałem LauncheraPro na obu telefonach.
W normalnym użytkowaniu WF nie muli, nie przycina, płynnie chodzi - zero problemów. Spica…hm…po zainstalowaniu Samdroidmoda i Frozenecleir jest fajnie…jakby telefon dostał przyspieszenia. Niestety, gdy pamięć zapchamy programami, potrafi przymulić (przy 30MB wolnej pamięci, w WF nie było tego efektu).
Jeśli mam podsumować: Spica dla młodzieży - gdy mniej dzwonimy a więcej wpatrujemy się w wyświetlacz, WF -odwrotnie, gdy zależy nam na eleganckim wyglądzie telefonu i wykorzystujemy go raczej do telefonowania i pisania smsów.
Gdyby tylko WF miał ekran o normalnej rozdziałce i sprzętowe klawisze słuchawek, byłby to rewelacyjny telefon.
Gdyby tylko Spica miała identyczną klawiaturę ekranową jak WF, czujnik światła i lepszą jakość dżwięku z głośniczka słuchawki - byłaby jeszcze lepsza niż “rewelacyjny” WF
…i nadal nie mogę się zdecydować, choć z racji wykorzystywania telefonu jednak bardziej jako telefon niż przenośny kombajn multimedialny, skłaniam się ku WF.
Szwagier | 2 sie 2010
@Kuba: w tym wypadku nie mogę się zgodzić - integralną częścią telefonów z Androidem jest Market a więc trzeba brać pod uwagę, co ten Market oferuje. A raczej pod względem muzyki i video oferuje to samo dla każdego telefonu z Andkiem. Podobnie czytałem jakim to wielkim plusem Spicy jest wspieranie divx…Wchodzimy na market, pobieramy player wspierający divx i mamy to samo na każdym innym fonie, którego procek to uciągnie..Więc jaka to cecha wyróżniająca na plus, jak każdy to ma..? Owszem - wspomnieć trzeba, ale żeby to miało wartościować, to trochę “na siłę”…
Jeszcze raz dzięki za tę recenzję - na pewno się ludziom przyda - zdaje się, że pierwsza w Polsce.?
kuba | 2 sie 2010
@szwagier - po pierwsze jestem pod wrażeniem porównania - na pewno wielu osobom się przyda
wiesz, liczy się to ile producent postanowił w niego wpakować, jak dobrze wyekwipowany jest na starcie
co do Android Market, to oczywiście się z Tobą zgadzam, ale ważne jest żeby przedstawić również to co ma do zaoferowania “goły telefon”
co do recenzji to nie ma sprawy, polecam się na przyszłość. a czy pierwsza w Polsce - chyba tak. na szczęscie szybko dostałem testowy egzemplarz
Bartek | 2 sie 2010
Kiedy aktualizacja Wildfire do Adnroida 2.2?!
Dziewiątek | 3 sie 2010
Fajny test, zabrakło jednak informacji o takich funkcjach jak wyciszanie dźwięku dzwonka przy podnoszeniu/odwracaniu aparatu. Wbrew pozorom dla niektórych może to być bardzo przydatny “bajer”
droser | 4 sie 2010
Witam, czy wiecie może czy pod tym androidem chodzi apndroid? Do blokowania autamatycznego łączenia się Wildfire’a z internetem? Przyzna że chciałbym zakupić ten telefon, a preferuje żeby łączył się on z internetem jedynie przy pomocy WiFi, do którego bd miec u mnie dostęp.
Czy w takiej sytuacji będzie mógł się spokojnie synchronizować, pobierać aktualizacje itd?
TiM | 4 sie 2010
@driser, nie martw się. W telefonie jest funkcja blokady internetu przez kartę sim. Sam to zrobiłem, a pozostawiłem synchronizacje przez Wi-Fi i wszystko pięknie działa
Sysia | 5 sie 2010
mam do wyboru Iphone 3g i htc wf
albo dostane uzywaniego iphone
albo nowego htc wf
ktory wybrac?
Sysia | 5 sie 2010
pomocy pliss
kuba | 5 sie 2010
ja wziąłbym HTC
dlaczego - wszystko jest w teście powyżej
Kamil | 5 sie 2010
@up, jak masz do wyboru iP3G i WF (czyli telefony o w miarę podobnej charakterystyce - zaawansowane, z nastawieniem na wygodę użytkowania) to bez wątpienia iPhone wygra. Jeżeli porównywałabyś z jakimś wyższym modelem Androida to można by się głębiej zastanowić. A tak IMHO tylko jeden wybór jest słuszny
Tomik | 5 sie 2010
@Sysia IP only, WF to nie ta klasa.
Pitek | 6 sie 2010
Kuba i Szwagier warto Was posłuchać (poczytać)
stachu | 9 sie 2010
DIVX JEST!!!
Czytałem w komentarzach na stronie androida, że po zainstalowaniu odpowiedniego playera odtwarza divxy. pozdro
camelleon | 10 sie 2010
i mala poprawka.. obsluguje DIVIX i to smiga az miło
sliwa207 | 17 sie 2010
Witam wszystkich! Mam pytanie który telefon kupić HTC wildfire? czy HTC legend? czy te telefony różnią się tylko jakością obrazu czy są inne atuty danych modeli? Pozdrawiam!
Mysior | 18 sie 2010
Dzięki wielkie za test a zwłaszcza szwagrowi za porównanie ze spica… też mam teraz dylemat, który felefon wybrać, spica czy WF, no cóż trzeba bedzie strzelac w ciemno, bo obydwa sa rewelacyjne jak na swoja klasę